Wykaz Mszy Świętych za dusze Ś.P. Sabiny Samborskiej z intencji sąsiadów z ulicy Langiewicza. (Wszystkie Msze odprawione zostaną w Kościele Parafialnym w Tarnowie - Mościcach).
26 Stycznia o godz. 07:00
05 Luty o godz. 06:30
10 Luty o godz. 07:00
12 Luty o godz. 15:00
22 Marzec o godz. 19:00
W niedzielę 21 lutego o godz. 9:00 w Bytomiu ks. Lucjan Morawski (były proboszcz parafii
w Olszynach) odprawi Mszę Świętą w intencji Ś.P. Sabiny Samborskiej. Msza została zamówiona przez wychowanków SP w Olszynach.
W niedzielę 7 marca o godz. 11:00 u Dominikanów na Jamnej odprawiona będzie Msza Święta
w intencji pani Sabiny i Tomka.
(Msza od Katki, koleżanki ze studiów)
18 marca o godz. 8:15 w parafii św. Ducha w Chorzowie odprawiona zostanie Msza Święta
w intencji Ś.p. Sabiny Samborskiej oraz Jej zmarłego Syna Tomasza i Ojca Jana. Msza została zamówiona przez chrzestną.
W niedzielę 21 marca o godz. 11:00 u Dominikanów na Jamnej odprawiona będzie Msza Święta
w intencji pani Sabiny i Tomka.
(Msza od Krzyśka i Piotrka)
26 marca o godz. 18:00 w Klasztorze O. Franciszkanów w Zakliczynie
odprawiona zostanie Msza Święta w intencji pani Sabiny i Tomka.
Uwaga: Jeżeli chcą państwo poinformować o zamówionych przez siebie mszach proszę przesłać informację na mój adres mailowy: piotr_druciak@poczta.onet.pl
      Chciałem Was poinformować, że moją kochaną Mamusię będziemy żegnać w czwartek o godz. 13.00 w Kościele Parafialnym w Tarnowie - Mościcach, a następnie na cmentarzu komunalnym w Mościcach.
W tym momencie nie jestem zdolny do tego, żeby napisać coś więcej żeby pożegnać Mamusie tutaj na stronie mojego Braciszka. Nadejdzie chwila gdy będę w stanie wyciągnąć jakieś myśli spomiędzy bólu, który tak nas przeszywa, dusi i rozrywa.. teraz jedyne co chciałem napisać to:
KOCHAM I ZAWSZE BĘDĘ KOCHAĆ!
KOCHAMY CIĘ NASZĄ RODZINKĄ TATO I BABCIA!
BRACISZKU OPIEKUJ SIĘ BINKĄ!
godz. 14:00
      Dzisiaj przed południem dotarła do mnie wiadomość o śmierci Mamy Tomka...
Pogrążeni w głębokim bólu i żalu łączymy się z panem Krzysztofem, z Piotrkiem, z panią Marią
i z dalszą Rodziną zmarłej.
godz. 20:05
Właśnie otrzymałem telefon od Piotrka, w którym prosił mnie abym Was poinformował i gorąco poprosił o modlitwę za jego Mamę, gdyż jej stan znów się pogorszył. Piotrek wraz z Tatą przebywają obecnie w szpitalu i spędzą tam dzisiejszą noc. Wczoraj serce pani Sabiny znów się zatrzymało. Dzisiaj o godzinie 21:00 Rodzina i Przyjaciele będą się wspólnie modlić za zdrowie pani Sabiny, Piotr prosił abyśmy też do Nich dołączyli...
      Moi drodzy! Na wstępie chciałbym podziękować, że jesteście z nami, że wspieracie, że ślecie tyle pozytywnych myśli i słów, że trwacie z nami w modlitwie i dostarczacie siły naszej Mamie i nam! Proszę trwajcie z nami dalej, bo ta siła jest nam dalej potrzebna!
      Widzimy z dnia na dzień postępy, które w ostatnim czasie potwierdzili również lekarze. Stan Mamy jest w dalszym stopniu bardzo ciężki, ale z momentem gdy wróciło ciśnienie krwi i tętno pojawiła się iskierka nadziei a za nią kolejne. Od 3 dni Mama oddycha samodzielnie i mamy potwierdzenie na to, że nas rozpoznaje, bo wczoraj zaczęła do nas mówić. Nie jest to pełna świadomość, ale 4 dniowy stan śpiączki i nieustającej walki robi swoje. Dla mnie i dla Taty, każdy silniejszy oddech i każda zmiana w wyglądzie to kolejny kroczek do przodu! Mama jest wciąż dializowana jej nerki dalej nie podjęły pracy ale to kwestia nawet 2 tygodni. Jest bardzo słaba ale powoli mamy z nią kontakt. Pan doktor, który ratował Mamę tej nocy a wcześniej diagnozował Naszego Tomaszka na oddziale wewnętrznym, stwierdził, że od poniedziałkowej nocy do dziś Mama zrobiła "duży krok do tyłu a mały do przodu". Dzisiaj potwierdził to ordynator oddziału kardiologii. "Nie jest dobrze ale jest lepiej". Czekamy i mobilizujemy siły, bo przed Mamą i nami bardzo ciężka walka o to by wraz z odzyskiwaniem świadomości nie załamać się a walczyć! Od naszej Mamusi zależy ogromnie dużo dlatego jesteśmy przy niej i będziemy, by nawet na chwilę nie straciła wiary w to, że będzie zdrowa, by dała radę i by rosła w siłę! Będzie dobrze wiemy to.. - my mobilizujemy się mówiąc BĘDZIE! Na pewno BĘDZIE DOBRZE!
      Moi drodzy, najkrócej jak można - stan Mamy na dziś jest bardzo ciężki ale jest stabilny. Czekamy, aż zaczną pracować nerki i modlimy się by nastąpiło to jak najwcześniej! Bądźcie dalej z Nami to naprawdę dla nas bardzo ważne i POMAGA i nam i Mamie!

